Opowiem Wam trochę o kursach, a raczej o jednym, na którym byłam w sierpniu 2012 :)
Był to kurs szycia i technik haute couture organizowanym przez Krakowskie Szkoły Artystyczne
Kurs trwal 5 dni, koszt 390zł + swoje materiały, było nas chyba 13 dziewczyn i prowadziła go Pat Guzik.
Polecam kurs, fajnych rzeczy można się nauczyć, po obcować z innymi szyjącymi lepiej i gorzej.
Prowadząca Pat Guzik świetnie i dokładnie opisuje kolejne czynności, do każdego podejdzie poradzi, bardzo fajnie prowadzi te zajęcia.
W ofercie na stronie KSA jest w opisie zdanie iż każda kursantka weźmie udział w sesji z profesjonalnym fotografem i modelka. I tu bardzo minęli się z prawda. Zdjęcia robiła Pat i jedna z dziewczyn, modelki nie było co nie było fajnie bo sporo nas na to liczyło, chociażby dlatego, wiadomo na modelce z profesjonalnym fotografem to i worek super wygląda :)
Szyłyśmy koszulę, kamizelkę techniką haute couture (w mojej wersji jakieś 50/50 to było :) ) i spódnicę.
Koszulę chciałam uszyć w bombkę i taką uszyłam. Troszkę nie wyszło mi z kołnierzykiem, ale tak kombinowałam, że dekolt wyszedł jakby tak właśnie miało być. Miałam kołnierzyk już gotowy a dekolt za mocno wycięłam.
Kamizelka, pomijając fakt totalnie nieodpowiedniego ikeowskiego materiału (raczej na torebkę, obrus, pokrowiec), szyta była w mniej więcej 30% ręcznie i 70% maszynowo.
W technice haute couture chodzi własnie o szycie ręczne od A do Z. Mi nie do końca to się udało. Ale całą podszewkę całą dookoła przyszyłam ręcznie, strasznie palec boli ale jest duża satysfakcja :-D
A spódnica jest długa z podwyższonym stanem z miękkiego jeansu. Podoba mi się. Aha i ma wpuszczane kieszenie, pierwszy raz w życiu je szyłam :)
Kilka zdjęć z kursu jest tu
Przepraszam, że pogniecione, ale już nie zdążyłam uprasować.
Koszula
Spódnica
Kamizelka

a to ręcznie przyszyta podszewka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz